Przyjaciele

Facebook – namówić ludzi, aby sami informowali o sobie

Portale społecznościowe wciągu ostatnich 10 lat stały się wyjątkowo popularne, nawet do tego stopnia, że ok. 99,3 % internautów posiada konto na choć jednym portalu tego typu i średnio poświęcają mu 1,5 h dziennie. Pierwszy portal classmates.com powstał w 1995 roku i był pierwowzorem polskiej „naszej klasy”. Z czasem pojawiało się wiele serwisów tego typu, choćby polskie „Grono”, „Puls” czy amerykańskie MySpace, Twitter. Żaden jednak z portali nie osiągną tak dużej popularności jak Facebook, a przy tym, żaden nie osiągną takiej perfekcji w pozyskiwaniu informacji o użytkownikach.

Gusta posiadacza konta

Dzięki przyciskowi „lubię to” w Facebooku są przechowywane bardzo dokładne informacje na temat tego jaki gust ma dany użytkownik. Jaką lubimy muzykę, jakie filmy oglądamy, w co się ubieramy, jakie piwo pijemy czy nawet z jakich prezerwatyw korzystamy. Profil użytkownika Facebooka dokładnie pokazuje co lubi dana osoba, co daje świetny grunt na wysyłanie mu informacji reklamowych idealnie dopasowanych.

Lokalizacja

Dzięki aplikacjom mobilnym i smartphone użytkownicy sami informują gdzie dokładnie się znajdują. Pracownicy Facebooka mogą z bardzo dużą dokładnością określić gdzie w danym momencie znajdują się właściciele kont.

Przyjaciele

Niewyobrażalne źródło danych

Facebook zrobił to, czego żadne ze służb specjalnych w reżimach nie były w stanie zrobić – sprawić, aby użytkownicy sami przekazywali bardzo dokładne prywatne dane. Faebook wie z kim się bawimy, z kim śpimy, co jemy, co oglądamy, czego słuchamy i w jakie gry lubimy grać. Co gorsza raz dodana informacja nie może być usunięta, wszystko pozostaje w archiwach Facebooka. Gigant stara się także wprowadzić zapisy, aby każde ze zdjęć wstawianych do portalu stawało się jego własnością. Może się więc okazać, że po wstawieniu fotki naszego dziecka, po kilku miesiącach zdjęcie to pojawi się w kampanii reklamowej sieci spożywczej lub produktów dla niemowląt. Kobieta może zacząć nagle reklamować prezerwatywy, a mężczyzna viagrę. Co gorsza nie otrzymają za to nawet złotówki.

Fenomen Facebooka może być prawdziwą zmorą dla użytkowników, szczególnie tych, którzy są najbardziej aktywni. Po czasie mogą się bowiem wstydzić niektórych materiałów zamieszczonych w sieci. Może to także ograniczyć ich możliwości awansu, bo szef nie będzie chciał awansować kogoś, kto jeszcze 5 lat temu został sfotografowany kompletnie pijany na imprezie. Warto poważnie się zastanowić nad tym co wstawiamy i mocno ograniczać swoich znajomych w rozporządzaniu zdjęciami z nami. Pewne sprawy warto zachować dla siebie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *